Swego czasu po internecie krążył taki dowcip, jak to Polak pojechał do Francji bez znajomości języka, ale pięknie sobie w restauracji poradził, zamawiając „le rosół”, „les ziemniaki” i „la kawę”. Ciekawe czy poszłoby mu tak dobrze, gdyby kelner nie okazał się krajanem…

I podczas gdy używanie rodzajników nie działa w ten sposób (współczuję wszystkim rozczarowanym Czytelnikom), jest we francuskim pewne fascynujące zjawisko, które polega właśnie na wstawianiu „le” przed niektóre bezokoliczniki, czym zmieniamy ich znaczenie. Ciekawi? Zapraszam do lektury artykułu, w którym opowiadam:

  • jak bez wysiłku z czasownika zrobić rzeczownik,
  • dlaczego trzeba robić zadania domowe,
  • jak umilić sobie pracę w domu, używając mojego prostego narzędzia, które…
  • …na końcu wpisu jest do pobrania w prezencie.

Dodaj rodzajnik do bezokolicznika

Podobnie jak ów przedsiębiorczy turysta, możemy we francuskim wstawić “le” przed niektóre czasowniki, by zmodyfikować ich znaczenie. Zobaczcie jak to działa:

Robić zadania domowe czy nie? + prezent do pobrania 3

Pourquoi voter? Cinq bonnes raisons de remplir son devoir de citoyens. (source)

Même si les devoirs écrits sont interdits en France depuis 1956, actuellement plus de 70 % de enseignants en donnent aux élèves. (source)

Robić zadania domowe czy nie? + prezent do pobrania 4

Créer les ressources ludiques et légères : tel est mon vouloir !

Robić zadania domowe czy nie? + prezent do pobrania 5

Les régimes démocratiques sont organisés selon le principe de la séparation des pouvoirs législatif, exécutif et judiciaire. (source)

Mon superpouvoir, c’est d’être prof de francais. Lequel possèdes-tu ?

Robić zadania domowe czy nie? + prezent do pobrania 6

L’imagination est plus importante que le savoir. Albert Einstein

Robić zadania domowe czy nie? + prezent do pobrania 7

Le savoir-faire, c’est tout ce que je suis capable de faire, ce que j’ai réalisé, ce que j’ai exécuté.

Jaka z tego nauka?

Na powyższych przykładach widać zatem, że dodanie rodzajnika robi nam robotę zwaną w językoznawczym żargonie nominalizacją, co po naszemu oznacza utworzenie rzeczownika od czasownika. Więcej o samej nominalizacji przeczytacie w tym wpisie Uli na Francais-mon-amour.eu, a teraz trochę sobie pofilozofujemy.

Bo jeśli czasownik „devoir” odpowiada polskiemu „musieć”, a „les devoirs” oznacza zarówno nasze „obowiązki” jak i „zadania domowe”, to chyba płynie z tego ważna lekcja dla nas jako ćwiczących się w języku.

Temat obowiązkowych zadań domowych dla uczniów szkół powraca raz na jakiś czas, wywołując gorącą dyskusję, w której ścierają się nauczyciele wyznający zasadę pracy własnej i rodzice, obserwujący swoje pociechy zanurzone w zeszytach od popołudnia do ciemnej nocy. Niektórzy są zdania, że zadania zwane domowymi powinny być wykonywane jeszcze w szkole, inni odpowiadają, że ważne w całym procesie jest robienie zadań z mamą czy tatą. I podczas gdy tego sporu nie rozwikłamy, bo to ani nie miejsce, ani czas na to, chciałabym podzielić się z Wami moim doświadczeniem płynącym z nauki hiszpańskiego.

Rób zadania domowe

Dla mnie nie ma nauki języka bez robienia zadań, po prostu. Gdybym miała mój kontakt z hiszpańskim ograniczać tylko do tych sześćdziesięciu minut z Agatą, to moje marzenia o podejściu w tym roku do DELE (hiszpańskiego odpowiednika egzaminu DELF) oddaliłyby się szybciej niż TGV z dworca w Montpellier.

Czwartkowe spotkania są moją okazją do wykorzystania napotkanych słówek w praktyce i czasem, który zajmuje mi mozolne składanie zdań z tych wszystkich wyrażeń, które swobodnie latają sobie pod sufitem. Nie byłoby to możliwe, gdybym nie znalazła w tygodniu tych paru chwil na wydrukowanie i uzupełnienie zadań, na napisanie posta na moim eksperymentalnym hiszpańskim blogu (z drżeniem serca zapraszam tutaj, zobaczcie do czego czasem prowadzi człowieka fascynacja :P) czy na wpisanie nowych słówek do pięknego notatnika ze specjalnymi okienkami.

Trochę mnie już jednak znacie i wiecie, że bardzo lubię, gdy nauka języka dotyka życia. Cenię sobie bliskie codzienności przykłady, słówka, które naprawdę się przydają, a nie tylko fajnie wyglądają w kolejnych notatnikach czy na własnoręcznie wykonanych fiszkach oraz takie, które samym swoim brzmieniem czy znaczeniem sprawiają mi przyjemność nauki. Dlatego jakiś czas temu w dziesięć minut zrobiłam sobie pomoc, którą roboczo nazwałam Dziennikiem Hiszpańskich Zachwytów, a który odmienił moją naukę. 

Trochę serca

I pomyślałam sobie, że wystarczy odrobinę przerobić projekt, dodać trochę koloru koralowego i zaproponować Wam w prezencie. To narzędzie, które przyda Wam się, jeśli jesteście trochę rozczarowani noworocznym maratonem postanowień, znudzeni przepisywaniem słówek do zeszytu, spragnieni językowych emocji. Taka lista pomoże Wam wyłuskać z lekcji to, co najpotrzebniejsze – po to jest pole „przydatne w podróży”, ale i to, co Was we francuskim zachwyca. Bo wielu z Was właśnie przez ten zachwyt swoją naukę francuskiego decyduje się rozpocząć. Warto sobie to drżenie serca przypomnieć!

Panie i Panowie, klikając tutaj:

pobierz dziennik

pobierzecie Dziennik Francuskich Zachwytów. Niech Wam służy w wypełnianiu Waszych „małżeńskich” obowiązków wobec francuskiego 😉 A jeśli mój pomysł Wam się podoba i chcecie z nim pracować, koniecznie wysyłajcie w świat zdjęcia i posty opatrzone hasztagiem #achtenfrancuski!

PS. A jeśli tak jak ja uczycie się hiszpańskiego, to tutaj pobierzecie Dziennik Zachwytów Hiszpańskich z elementami w kolorze miąższu soczystej pomarańczy!


3 komentarzy do “Robić zadania domowe czy nie? + prezent do pobrania”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *